Slider

SZKOLNY PROJEKT MISYJNY – GHANA 2017


Tradycyjnie dzień rozpoczynamy śniadaniem i modlitwą. Rozmawiamy na temat naszej pracy podczas tegorocznych półkoloni. Dla Ośrodka Salezjańskiego w Aschaiman będzie to już dziewiąta organizowana półkolonia. Następnie całą grupą na nogach udajemy się do Technical DON BOSCO Institut, szkoły prowadzonej przez salezjanów, by tam wspólnie z miejscowymi animatorami opracować plan organizacji tegorocznych półkoloni. Weźmie w nich udział blisko 600 dzieci stąd wyzwanie jest niemałe. Podczas spotkania mamy okazję wysłuchać prelekcji na temat stylu pracy w duchu salezjańskim oraz tego co jes najważniejsze podczas pracy z dziećmi i młodziezą. Po pewnych czasie jedna z naszych wolontariuszek musi powrócić do miejsca naszego zamieszkania. Lepszym mimo chęci przebywania z namim będzie dla Patrycji spędzenie czasu w domu. Około godziny 13.00 udaejmy się wraz z księżmi, których jest z nami 4 oraz z miejscowymi animatorami na Mszę. Wszytkich aniamatorów wraz z nami jest blisko 50. Większość stanowią panowie. Po zakończonej Mszy idziemy na szkolną stołówkę. Przed nami obiad. Jemy rybę z cebul, dwoma sosami, łagodnym i ostrym oraz KĘKE, to jeste zmieloną i ugotowana kukurydza z mąką. Potrawa ta jest bardzo podobna do innej jaką mielismy już okazję jeść, mianowicie chodzi tu o BANKU. Obiad bardzo nam smakuje i zapewne jego smak pozostanie na długo w naszej pamięci. Po posiłku udajemy się wspólnie pod salę w której będziemy mieli dalszą czesć zajęc. Zajmujemy najbardziej dogodne miejsca. Gdy już wszyscy uczestnicy zaczynają schodzić się do sali , jeden z miejscowych animatorów informuje nas, że teraz poćwiczymy tańce integracyjne przygotowane przez nas oraz miejscową młodzież. Jako pierwsi swoje tańce prezentujemy właśnie my. Tańczymy pięć tańców. Radości i entuzjazmu nie ma miary. Po naszym występie swój występ rozpoczyna miejscowa młodzież. Ich tańce w afrykańskim rytmie okazują się również bardzo ciekawe i porywające. Podziwiamy ich spontaniczność i wyczucie rytmu. Następnie dzielimy się na zespoły, w których będziemy pracować podczas półkoloni. Nasza polska grupa zostaje przydzielona do dwóch ośrodków. Jedna część będzie pracowac w miejscowości Afienia , natomiast druga zostanie w szkole salezjańskiej. Podczas pracy w grupach ustalamy gry i zabawy dla dzieci, które wykożystamy podczas pracy na półoloniach. Po pracy w grupach powracamy na 2 godziny do miejsca naszego zamiesszkania by odwiedzić chorującą Patrycje i zregenerować siły. Po okresie 2 godzin przyjeżdza po nas Richard , by zabrać nas na kolację. Po niej wszyscy idziemy na ostatni etap dzisiejszego dnia, którym jest otwarta rozmowa wszystkich o nadchodzących półkoloniach. Siedziemy w kole. Pod koniec spotkania ksiądz Piotr wygłasza do nas słowko na dobranoc, które jest wpisane na stałę w tradycję salezjańską. Po zakończeiu autem wracamy do naszego domu, aby regnereować siły na jutrzejszy, już drugi dzień przygotowania półklonoii. Adam